10 kwietnia 2015 admin

Jak zbudować studio fotograficzne

Dzisiaj kilka rad dla osób, które chciałyby zrobić kolejny krok w swoim fotograficznym rozwoju. Pewnie na każdego przychodzi taki czas, kiedy nie wystarcza już pstrykanie przy zastanych warunkach oświetlenia i chcielibyśmy robić takie zdjęcia jak z okładek Vogue czy innych magazynów.

Tak, wtedy musimy stworzyć własne studio fotograficzne! Co nam będzie potrzebne? Ile to kosztuje? Od razu mówię – to nie musi być drogie, a nasze studio fotograficzne możemy zorganizować nawet w mieszkaniu czy w piwnicy. Oczywiście, czym większą powierzchnią będziemy dysponowali tym lepiej, ale gdy się nie ma tego co się lubi, to się lubi co się ma! Kluczowa będzie dla nas odległość od tła do obiektywu aparatu – czym większa tym lepsza. Zagwarantuje nam to odpowiednie „odejście”, co będzie szczególnie ważne w przypadku pełnych kadrów postaci, a mniej ważne przy portretach czy zdjęciach detali.

Jaki aparat fotograficzny

Tutaj nie będę się rozpisywał, ponieważ nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Aparat musi być w miarę dobry – czyli powinna to być lustrzanka, a nie idiotenkamera do pstrykania zdjęć na imieninach u cioci. Kluczowa dla aparatu studyjnego będzie możliwość pracy w trybie manualnym oraz możliwość podłączenia zewnętrznej lampy błyskowej.

Canon czy Nikon? Życie nauczyło mnie, że na jakąkolwiek sprawę byśmy nie spojrzeli, to zawsze ma ona drugą stronę. Są na świecie miłośnicy Coca-Coli i Pepsi Coli, są tacy co jadają w Mc’Donalds i tacy, którzy preferują KFC. To jak dyskusja z kibicami piłkarskimi – tu nie ma logiki – tu są emocje.

Osobiście używam Canona ale nie bronię się przed innymi markami, a przy swoim wyborze tkwię tylko ze względu na cały system, który wokół niego zgromadziłem.

canon 5d mark iii 24-70 1:2.8 L

Obiektyw

Zdecydowanie ważniejszym od samego aparatu (body) elementem, nad którym powinniśmy się zastanowić jest obiektyw! W sytuacji gdy dysponujemy ograniczonym budżetem sugerowałbym nawet kupno tańszego aparatu, ale droższego (lepszego) obiektywu, bo w istocie to właśnie obiektyw decyduje o jakości zdjęcia.

I znowu, w wersji ekonomicznej możemy wybrać obiektyw typu zoom, w zakresie ogniskowych od szerokiego konta do teleobiektywu, czyli powiedzmy w przedziale 24-105 mm. Znawcy tematu oczywiście odradzać będą tzw. obiektywy kitowe (choć na początek pewnie wystarczą) oraz zoomy jako takie. Zdecydowanie polecać będą obiektywy stałoogniskowe, ale moim zdaniem nie jest to konieczne szczególnie jeśli nasze produkcje będziemy publikować w internecie a nie na wielkoformatowych wydrukach. Osobiście najczęściej używam obiektywu typu zoom Canon L 24-70, który obsługuje właściwie cały interesujący mnie zakres i jest chyba najbardziej uniwersalnym obiektywem ze wszystkich dostępnych. Przy tym jest relatywnie jasny – światło 2.8 w całym zakresie ogniskowej. Jego wadą jest natomiast dość wysoka cena oraz spore rozmiary i waga.

Rada: zacznijcie od tego, co macie lub od najprostszych rozwiązań i postarajcie się wycisnąć z nich jak najwięcej. Unikniecie przeinwestowania, a po jakimś czasie sami ocenicie, co jest Wam potrzebne.

Na tym zakończę omawianie aparatów i obiektywów, a zainteresowanych tym tematem zachęcam do uwag w komentarzach lub odsyłam do wyspecjalizowanych forów tematycznych.

Przejdźmy wreszcie do studia.

Studio fotograficzne oświetlenie

Jest wiele studyjnych lamp błyskowych dostępnych na rynku i to w bardzo przyzwoitych cenach. Są oczywiście drogie lampy z wyższych półek, dające świetne efekty, rewelacyjną powtarzalność błysku, ale moim zdaniem na początek w zupełności wystarczą te tańsze. Jeśli nie chcemy przeinwestować to polecam popularne lampy typu Powerlux, Quantuum czy CY – dobra chińska robota, ale daję słowo spisują się świetnie i mają wszystko, co potrzeba – światło modelujące, regulację siły błysku, fotocelę itp.

Moc lampy jest tu decydującym parametrem. Jeśli nie planujemy zdjęć plenerowych, a nasze studio nie jest ogromne, to w zupełności wystarczą nam lampy o mocy w zakresie 100-300 Ws.

Ile tych lamp? Dobre pytanie, na które nie ma dobrej odpowiedzi. Na pewno jedną musimy mieć! Pamiętajmy, że lampa błyskowa jest niczym innym jak urządzeniem imitującym światło słoneczne. A ile mamy słońc na niebie? No właśnie. Są nawet tacy, którzy uznają tylko fotografowanie jedną lampą błyskową, tzw. one-light-photo. I od jednej lampy powinniśmy rozpocząć szczególnie jeśli wcześniej nie mieliśmy doświadczenia z pracą w studio fotograficznym. Jedną lampą można zrobić całkiem przyzwoite zdjęcia i o ile nie zamierzamy wykonywać fotografii reklamowej czy tzw. efektowej, to pojedyncze źródło oświetlenia jest jak najbardziej ok. Tutaj jest przykład zjęcia wykoananego przy pomocy jednej tylko lampy z beautydishem.

sudio fotograficzne - lampy błyskowe

Softbox, beautydish, parasolka

Modyfikatory światła – czyli elementy, które założymy na lampę błyskową w celu ukierunkowania i zmiany charakterystyki światła. Ich rodzaj i liczba zależy od naszych zastosowań. Najczęściej do lamp dołączane są proste reflektory (tzw. garnki) ale to nie wystarczy. Najpopularniejsze i dość wszechstronne są softboxy, czyli różnych rozmiarów czasze z powłokę rozpraszającą światło w celu jego zmiękczenia. Dają one bardzo przyjemne, miękkie światło idealne do fotografii ludzi oraz fotografii produktowej.

Warto także pomyśleć o tzw. beautydishu, który świetnie nadaje się do fotografii ludzi, np. portretów. Daje on światło twardsze od sofboxowego ale bardziej miękkie wobec światła bezpośrednio z lampy. Bardzo ciekawe efekty można także uzyskać poprzez założenie specjalnego dyfuzora (plaster miodu), który często jest dołączany w zestawie.

Parasolka – proste i bardzo popularny rodzaj modyfikatora, dający ładnie rozproszone światło. Przydaje się do oświetlenia ogólnego lub jako źródło światła wypełniającego.

sudio fotograficzne - oświetlenie

Blenda

Reflektor – płaszczyzna odbijająca (blenda). Bardzo przydatny element w pracy w studio fotograficznym, jak i poza nim. Jego działanie jest proste jak blat białego stołu. Pełni tylko jedną rolę – ma odbić światło padające ze źródła i skierować je na obiekt, który chcemy oświetlić. Możemy w tym celu wykorzystać lustro, białą tekturę, pleksę czy wreszcie blendę fotograficzną, którą zresztą polecam. Wydatek nie jest duży a liczba zastosowań oraz rezultaty, które daje są imponujące. Za relatywnie niską cenę można kupić blendę, która ma kilka płaszczyzn odbijających (5w1): białą, srebrną, złotą i czarną. Blenda świetnie sprawdzi się także w pracy poza studiem, więc traktuję ją jako pozycję must-have.

Murzyny (opcja) – czyli odwrotność blendy. Czarne płaszczyzny, których rolą jest zablokowanie światła padającego na obiekt. Nie jest to pozycja obowiązkowa, ale może się przydać szczególnie w przypadku małych powierzchni studia, gdzie światło z lampy błyskowej będzie się odbijać od ścian i sufitu i w sposób rozproszony oświetli obiekt, co nie zawsze jest pożądane. W takim przypadku to właśnie te czarne płaszczyzny pomogą nam nad tym zapanować. Zakup murzynów zostawiam, jako opcję i sami stwierdzicie czy będą Wam pomocne.

blenda

Dodatkowa lampa błyskowa

Druga lampa – światło wypełniające. Jeśli okaże się, że pojedyncza lampa błyskowa nawet po uzupełnieniu światłem odbitym blendy nie jest wystarczająca, to warto zainwestować w drugą lampę, której rolą będzie neutralizowanie cieni – ich wypełnienie – po to aby fotografowany obiekt był oświetlony bardziej równomiernie, a zdjęcie było mniej kontrastowe.

Trzecia lampa i kolejne. Tu nie ma ograniczeń. Nasze studio w zależności od potrzeb i budżetu możemy rozbudowywać o kolejne źródła światła do specjalnych zastosowań – np. do oświetlenia tła, oświetlenia głowy z góry, do światła kontującego, padającego od tyłu fotografowanego obiekty, itp. Polecam jednak zachować w tej kwestii umiar i rozbudowywać zestaw systematycznie. Mnóstwo jest w sieci różnego rodzaju tutoriali, gdzie znajdziemy 5 i więcej źródeł światła, ale podchodźmy do tego ostrożnie i dobierajmy światło do naszych potrzeb. Często można uzyskać niegorszy efekt odpowiednio ustawiając 2 lampy i blendę.

Lampy systemowe – mogą one z powodzeniem słyżyć jako dodatkowe źródło światła. Jeśli jednak nie posiadamy takiej lampy, to zamiast kupować lepiej chyba przeznaczyć tę kwotę na zakup dodatkowej lampy studyjnej. Oczywiście w sytuacji, gdy fotografujemy poza studiem taka lampa jest bardzo przydatna, ale ponieważ ten temat wykracza poza zakres tego artykułu, to zostawiam go.

Tło

Od tego chyba trzeba było zacząć. Jakikolwiek aparat z super obiektywem nie weźmiemy, a nasz obiekt oświetlimy wspaniale ze wszystkich stron, to jeśli w tle będziemy mieli bałagan, to nic nam z tego nie wyjdzie. Na szczęście rodzaje i ilość dostępnych teł jest ogromna a ceny umiarkowane. Zacząć można od wąskiego tła 160 cm, które wystarcza do fotografowania pojedynczej osoby czy portretów. Jeśli jednak to nam nie wystarczy, a warunki lokalowe pozwolą, to można od razu kupić szersze tło 260 cm. Chyba nie ma nic bardziej frustrującego niż tło, którego nie wystarcza i za obiektem pojawia się bałagan w postaci ohydnej ściany, okna czy rurek od kaloryferów. Fuj.

Mocowanie tła – możemy zainwestować w system mocowany do sufitu z ekspanderami i łańcuszkiem, który pozwoli nam od razu zainstalować kilka kolorów teł lub też, i to sugeruję na początek, tło zawiesić na zwykłych statywach. To rozwiązanie po pierwsze jest tańsze, a po drugie daje nam pełną mobilność – możemy takie tło dowolnie przestawiać, a być może wykorzystać je nawet w plenerze.

Jeśli nie chcemy kupować tła, a dysponujemy choć jedną gładką ścianą, taką bez włączników, gniazdek czy kaloryfera, to z powodzeniem możemy ją wykorzystać. Problem może się pojawić, gdy będziemy fotografować całą postać, bo wtedy wyraźnie odcinać się będzie podłoga. Rozwijane tło fotograficzne jest w tych sytuacjach lepsze, ponieważ łagodnie załamuje się przy podłodze i tworzy ze ściana jednolitą powierzchnię.

Światłomierz

Można bez niego żyć, ale też bardzo się przydaje. Jeśli nie mamy światłomierza, to ustalenie prawidłowej wartości przesłony jest nieco kłopotliwe. Pomocna będzie funkcja aparatu wskazująca miejsca prześwietlone. Wtedy wykorzystując wbudowany światłomierz aparatu możemy poprzez wykonanie próbnych zdjęć ustalić wartość przesłony, która wyeliminuje prześwietlenie. Lepiej nie doświetlać niż prześwietlać! Jest to jednak metoda na piechotę i o wiele wygodniej jest użyć zewnętrzny światłomierz, mierzący światło padające na obiekt.

sudio fotograficzne - światłomierz

Statywy

Dobrze jest zainwestować w dobry statyw do aparatu i tu nie należy wybierać tych najtańszych, czyli byle jakich. Jest to tym ważniejsze, że statyw do aparatu będzie nam służył nie tylko w studio, ale także, a może i częściej, w plenerze. Statyw powinien być solidny i stabilny.

Statywy do lamp błyskowych – tutaj możemy zaoszczędzić. Statywy do lamp nie są tak wymagające. Wystarczy w miarę przyzwoity statyw, który ustabilizuje lampę i pozwoli nam na w miarę wygodne regulowanie wysokości.

Statyw typu żuraw (bom) – to taki statyw, który poza regulacją góra-dół możemy ustawić w pozycji równoległej do podłogi. Przydaje się do oświetlenia obiektu prostopadle z góry np. przy fotografii produktowej. Jeśli mamy 2 lampy błyskowe w naszym studio, to do jednej z nich możemy zastosować właśnie taki statyw. Przydatna rzecz.

Statywy do tła. Jeśli nie zdecydujemy się na system mocowania stałego tła, to powinniśmy kupić 2 statywy uniwersalne i belkę poprzeczną o długości dostosowanej do szerokości tła.

Statyw do blendy – przydaje się szczególnie jeśli nie mamy, a najczęściej nie mamy, asystenta, który będzie blendę trzymał. Wygodne rozwiązanie.

Opcjonalne, ale bardzo przydatne

Radiowy wyzwalacza do lamp błyskowych – nie jest to element niezbędny, bo możemy podpiąć lampę błyskową do aparatu bezpośrednio przy pomocy zwykłego przewodu. Jednak zdecydowanie wygodniej jest podpiąć do aparatu nadajnik a do lampy odbiornik, co uwolni nas od wiecznie plączącego się pod nogami kabla. Taki zestaw składający się z nadajnika i odbiornika można znaleźć za ok. 150 zł.

bezprzewodowy wyzwalacza do lampy blyskowej

Szara karta – prosta, ale jakże użyteczna! Służy do ustalenia ekspozycji i/lub temperatury barwowej światła z jakim pracujemy i do odpowiedniego skalibrowania balansu bieli w aparacie. Często ten element jest pomijany, a niesłusznie. W większości apartatów mamy przecież predefioniowane ustawienia balansu bieli, w tym także do światła błyskowego, którego temperatura wynosi ok. 5500 K. Problem jednak może się pojawić, szczególnie w małych studiach, gdy ściany pomalowane na inny kolor niż biały będą odbijały światlo o innej temperaturze. Wtedy dla ustalenia właściwego balansu bieli dobrze jest właśnie posłużyć sie szarą kartą. Możemy ją wykorzystać na dwa sposoby: skalibrować tzw. Custom White Balance w aparacie lub po prostu sfotografować szarą kartę, a później na jej podstwie ustalić balans bieli w post produkcji, np.  w programie LightRoom. Zakup szarej karty to wydatek ok. 50 zł.

szara karta kodak

Bezprzewodowa karta Secure Digital do transferu zdjęć z aparatu do komputera lub tabletu czy smartfona. Dzięki niej jesteśmy w stanie w niezwykle wygodny sposób na bieżąco przesyłać zdjęcia do urządzenia, na którym możemy poddać je szczegółowej analizie korzystając z większego monitora. Bywa to bardzo pomocne, ponieważ na dużym ekranie jesteśmy w stanie zauważyć o wiele więcej szczegółów i na ich podstawie podjąć decyzje dotyczące zmian w ustawieniach w trakcie trwania sesji. Zakup takiej karty np. Eye-Fi wiąże się z kosztem ok. 260 zł (16 GB). Polecam, bo spisuje się świetnie nawet poza studiem! Np. w sytuacji gdy zdjęcie zrobione lustrzanką chcemy szybko przesłać za pośrednictwem smartfona czy tableta. Aplikacje obsługujące tę kartę dostępne są zarówno dla iOS, jak i Androida.

eye-fi

Podsumowanie

Ile kosztuje podstawowe wyposażenie studia fotograficznego – ceny orientacyjne.

  1. Lampa błyskowa (CY, KH, Quantuum, Powerlux) o mocy 200 Ws – 350 zł (można kupić w zestawie ze statywem i parasolką za ok. 400 zł) lub 300 Ws – 450 zł i analogicznie w zestawie za ok. 500 zł
  2. Statyw do lampy – 60 zł
  3. Tło białe, polipropylenowe, szer. 160 cm + 2 statywy + belka poprzeczna – 250 zł
  4. Softbox 60 x 90 – 130 zł
  5. Beautydish 42 cm – 130 zł
  6. Blenda 5w1 – 120 zł

Razem (w wersji z dwoma lampami) podstawowe wyposażenie studia fotograficznego to inwestycja w okolicy 1500-1600 zł. Takie studio na pewno zagwarantuje nam wszystko, co jest potrzebne do pracy. Oczywiście w miarę jedzenia apetyt rośnie i tylko od Waszych potrzeb i możliwości będzie zależało czy chcecie studio rozbudowywać dalej. Dobrze też pamiętać, że na rynku są oferty profesjonalnych studio do wynajęcia na godziny, co jest dobrą propozycją, szczególnie gdy uda się nam zdobyć zlecenie komercyjne, czyli takie za pieniądze a nie referencje :)

 

Tagged: