14 grudnia 2014 admin

Słaby zasięg wpisów ze stron firmowych na Facebooku

Dlaczego moje posty na stronie FB docierają tylko do garstki osób?

Co złego dzieje się ze stronami na Facebooku?

Dlaczego tak mało osób czyta moje posty?

Te pytania nurtują mnie od jakiegoś tygodnia, a może dwóch. Jeśli wpis z fanpage’a, który ma kilka tysięcy fanów dociera tylko do kilkudziesięciu osób, to wiedz, że coś się dzieje. Tylko co?

Szukałem przyczyn tego stanu rzeczy i oto do jakich wniosków doszedłem.

Facebook zmienia algorytm wyświetlania wpisów pochodzących ze stron firmowych, tzw. pages (nie dotyczy to prywatnych profili osób). Jak się okazało, zmiany zostały zapowiedziane otwarcie przez Facebooka w listopadzie 2014 i mają one wejść w życie od stycznia 2015. Prawdopodobnie teraz jesteśmy obiektem doświadczeń ze strony fejsa, który testuje działanie nowego algorytmu przed jego oficjalnym wejściem w życie. Efekty są takie, że posty niesponsorowane praktycznie nie docierają do odbiorców!

Dlaczego to robią?

Jednym z argumentów jest dbanie o zawartość naszych timeline’ów, gdzie coraz więcej pojawiało się wpisów sponsorowanych, które zajmowały coraz więcej miejsca i naszej uwagi. Zamiast więc czytać, co zjadł na śniadanie syn moich znajomych lub oglądać jak bawi się kot koleżanki, cały czas musiałem wybierać pomiędzy zakupem nowego smartfona lub wycieczką marzeń oferowaną przez biuro podróży, któremu kiedyś dałem lajka.
Co więcej, wiele fanpage’y nie formułuje swoich treści jako jawny przekaz reklamowy (post sponsorowany), ale w sposób nieco ukryty podsuwa nam wpisy, których głównym celem jest odesłanie nas do swojej lub innej strony, gdzie odbywa się właściwa akcja marketingowa.

Link do oficjalnej informacji Facebooka na ten temat 

Prawdopodobnie dlatego to właśnie Facebook jakiś tydzień temu podsunął mi test-ankietę, w której wyświetlał losowo wpisy fanpage’y, które obserwuję, a moim zadaniem było ocenienie ich pod kątem przekazu reklamowego w pięciostopniowej skali: od „to na pewno nie jest reklama” do „z całą pewnością to jest reklama”.

Co robić jak żyć?

Nie ukrywam, że znalazłem się między młotem i kowadłem. Z jednej strony jako użytkownik fejsa cieszę się, że FB dba o mój spokój „chroniąc” mnie przed reklamami i kryptoreklamami, a z drugiej strony jako reklamdowaca i administrator fanpage’a mam spory problem. Wygląda na to, że kończą się czasy „darmowej” reklamy, czyli docierania do fanów z firmowymi postami za friko (generycznie), a przychodzą czasy, kiedy za takie posty trzeba będzie płacić, bo inaczej nikt ich nie zobaczy!

Oto co dzisiaj odkryłem na swoim timeline – dziwne miejsce „Pages Feed”. Nie jestem pewien czy to zawsze tam było czy dopiero teraz się pojawiło. Znalazłem tam posty wszystkich stron, które kiedyś polubiłem, a co więcej, część z nich bardzo chętnie czytałem! Teraz wszystkie one zostały przede mną ukryte właśnie w tym miejscu.

słaby zasięg wpisów

słaby zasięg wpisów

No nic, poobserwuję jeszcze zachowanie fejsa w najbliższych dniach i zobaczymy, co będzie dalej. Teraz już jednak, nie czekając na styczeń 2015, planuję wysłać informację do wszystkich fanów, żeby zasubskrybowali tradycyjny newsletter jeśli chcą mieć ze mną kontakt w przyszłości.

Zastanawiam się również, jak te informacje przyjmą firmy, które zapłaciły słono za pozyskanie fanów, a co za chwilę może okazać się bez wartości. Z drugiej strony wszyscy wiemy, że biznes nie toleruje pustki i jakoś sobie z tym będzie musiał radzić. Czy znowu powrócą czasy, gdy będzie się zamiast profilu formowego zakładać fejkowy profil osobisty? Czas pokaże.

Czuwaj!

Tagged: , , , , , ,